Search

Content

Monday, February 4, 2013

Dekoloryzacja włosów z Affinage! -TESTOWANIE

Na wstępie pokażę co testujemy !

oraz troszkę informacji od producenta o dekoloryzatorze Eraser:
ERASER – SKUTECZNY ŚCIĄGACZ KOLORU 
W skład wchodzi: PHASE1 / PHASE2 / POST ERASER
Jest to kolejny nowatorski produkt, ponieważ jako jedyny na rynku posiada w zestawie trzecią 
najbardziej niezbędną rzecz - POST ERASER. Wszelkie podobne produkty innych firm 
posiadają tylko 2 podstawowe buteleczki, które służą jedynie do ściągnięcia koloru, w 
naszym zestawie trzecia buteleczka (POST ERASER) służy do ZAKOŃCZENIA 
PROCESU DEKOLORYZACJI ! – NOWOŚĆ ORAZ 100% SKUTECZNOŚĆ !
Tylko dzięki temu możliwe jest używanie produktu raz za razem nawet 10 razy pod rząd tego samego dnia!  
Można farbować włosy zaraz po ZAKOŃCZENIU PROCESU ŚCIĄGANIA KOLORU 
lub dokonać ROZJAŚNIANIA !!! BEZ RYZYKA że kolor nie wyjdzie!
Dodatkowym atutem produktu jest odżywczy skład - po zastosowaniu, produkt dodatkowo 
przeprowadza proces regeneracji włosów - im więcej razy go zastosujemy tym więcej razy 
automatycznie przeprowadzimy proces REGENERACJI !!!

INSTRUKCJA: 
1. Wymieszaj dokładnie buteleczkę nr.1 z buteleczką nr.2 (np. 10ml + 10ml). Mieszaj dokładnie około 1 minuty, 
2. Nałóż na włosy jak farbę pędzelkiem dokładnie wmasowując w kolejne partie włosów, 
3. Nałóż na głowę czepek foliowy, 
4. Najlepiej użyj źródła ciepła (infrazon, suszarka stojąco-wisząca) czekaj 15 min ciągle 
kontrolując proces ściągania. 
5. Spłucz produkt letnią wodą, masując włosy przez kilka minut. 
6. Wybierz pasmo włosów i nałóż na nie 3% wodę utlenioną 
7. Masując włosy wodą utlenioną obserwuj czy włosy przyciemniają się, 
Jeżeli tak, powtórz czynności od pkt. 1 do 7 
Jeżeli nie: 
8. Wymieszaj 25ml POST ERASER z 20ml wody z kranu i 5 ml wody 6% 
9. Tak skomponowanym szamponem umyj dokładnie włosy masując przez 10 min. 
10. Zmyj szampon i umyj włosy COLOUR LOCK – szamponem po zabiegach chemicznych. 
11. Możesz przystąpić do kolejnych czynności – rozjaśnianie farbowanie itp..  
PAMIĘTAJ !!! 
Stosując farbę zaraz po ściąganiu koloru użyj odcienia o 1-2 tony jaśniejszego od pożądanego!



No, a może napiszę czym jest dekoloryzacja?
Jak sama nazwa wskazuje, jest to zabieg odwrotny koloryzacji. Dekoloryzacja ma usunąć z włosów farbowanych sztuczny kolor, w celu wyjścia do koloru naturalnego (gdy wcześniej farbowaliśmy się farbami oksydacyjnymi, to trudno będzie w 100% odtworzyć naturalny kolor); albo w celu usunięcia starego koloru, gdy chcemy nałożyć nowy, jaśniejszy, o innym refleksie.

Poniżej przedstawiam trzy metody, które moim zdaniem można zastosować:
1. Dekoloryzacja za pomocą rozjaśniacza - (tu pojawia się też opcja kąpieli rozjaśniającej, która jest fajna, gdy chcemy tylko lekko zejść z obecnego koloru - wszystko zależy od mocy wody %)
2. Demakijaż włosów przy użyciu środka podobnego do rozjaśniacza - nie zagłębiałem się zbytnio w to, jak to działa, ale mamy opcję zmieszania tego produktu z wodą % lub zwykłą ciepłą wodą. Próbowałem obu metod: z ciepłą wodą nie działa, z wodą % masakrycznie wysusza włosy (Matrix)
3. Dekoloryzacja redukcyjna - to ta, o której dziś napiszę najwięcej. Do jej wykonania potrzebujemy dekoloryzatora (nie rozjaśniacza). Nie bawimy sie tutaj ani w proszki, ani wody%;  znane mi są dotychczas dekoloryzatory 3 różnych firm (Chantal, Renee Blanche oraz Elgon), każdego miałem przyjemność używać. Ostatnio do kolekcji doszedł testowany Affinage Eraser, który działa na takiej samej zasadzie jak 3 dekoloryzatory tych innych firm,  które już znałem, więc teoretycznie wiedziałem z czym mam do czynienia. Eraser różni się jedynie tym, że ma dodatkowo trzecią buteleczkę - jako produkt "po zabiegu", co jest moim zdaniem kluczowym rozwiązaniem całej dekoloryacji, ponieważ dotąd każdy z wcześniejszych produktów dobrze i dokładnie usuwał pigmenty kolorów z włosów, ale potem trzeba było robić tak, aby włosy nie ściemniały. Stosowałem więc szampon Babydream - jako szampon dobrze oczyszczający bez SLS i innych zbędnych substancji; miał po prostu umyć włosy po zabiegu. Następnie robiłem płukanie włosów sokiem z cytryny; następnego dnia próbowałem na jednym paśmie farby, czy ściemnieje, czy też nie. Bywało różnie. Niektóre rozjaśniacze nawet ciemniały, jedna farba okazała się najlepsza – była to Palette E20 albo 100 (obydwa odcienie mają proszek rozjaśniający i działają tak samo). Jedynie ona jedna nie przyciemniła koloru po dekoloryzacji. Tak więc problem ciemnienia był wtedy dla mnie problemem największym przy dekoloryzacji. W sieci jest bardzo mało informacji na ten temat; fryzjerzy takich produktów nie używają - a szkoda, byliby mądrzejsi. Krew mnie zalewa, kiedy ktoś mówi: "nie zrobię dekoloryzacji bo się boję, byłam u XXX fryzjerów i każdy mówił to samo - włosy odpadną/wypadną, nie wyjdzie, włosy się zniszczą, albo proponowali pasemka". No tak! Przecież fryzjerzy są „daleko za Murzynami” i znają tylko rozjaśniacz! Ja osobiście nie uważam żadnej z metod na lepszą - wszystko zależy od sytuacji; czasami warto użyć rozjaśniacza, a czasami lepiej wydać więcej pieniędzy na de koloryzator, niż potem mieć zniszczone włosy.
No, ale odbiegłem od głównego produktu! Eraser jest lepszy od swoich braci i sióstr dzięki obecności substancji "po".
Nie wiem, co ma ta substancja; nie analizowałem jeszcze jej składu chemicznego. Trzeba wymieszać 25 ml. tego płynu z 20 ml. wody i 5 ml. wody 6%; czyli w sumie 25 ml. Post Eraser + 25 ml. wody 1,2% po rozcieńczeniu. Czemu taka słaba woda? Bo wolniej działa, a pokaże nam czy kolor ściemnieje.
Żeby wyjaśnić wam dlaczego tak to działa, to muszę opowiedzieć jak działa koloryzacja - mieszamy krem koloryzujący z wodą %, i od chwili zmieszania farba jest aktywna; te zawarte w niej pigmenty już działają i są gotowe do nadania naszym włosom koloru; amoniak otwiera "drzwi" do włosa i wprowadzane są pigmenty, ich cząsteczki rosną na tyle duże, żeby nie mogły się wypłukać przy myciu włosów (tu też macie wyjaśnienie czemu farba nie trzyma się zniszczonych włosów - cząsteczki wypłukują się po jednym myciu, bo nie mamy praktycznie łusek na włosach). NO OK! Włosy zafarbowane!
Teraz odwracamy proces! Dekoloryzujemy je (dekoloryzator działa tak, że kurczy cząsteczki farby do pierwotnej wielkości, ale one są nadal we włosach). Jak już zmyjemy dekoloryzator i wykonamy porządne mycie i płukanie, najlepiej 4-krotne (TO BARDZO WAŻNE! Właśnie tu jest moim zdaniem najważniejszy moment całego zabiegu! Mycie!). Jeżeli nie wymyjemy tych cząsteczek koloru dokładnie, to po nałożeniu farby, czyli pod wpływem wody %,  te skurczone cząsteczki urosną znowu i wróci nam ciemny kolor. Dlatego Post Eraser mieszamy z wodą %, by sprawdzić czy już dostatecznie wypłukaliśmy pigment z włosów. Jeżeli podczas tego nie ściemnieje, to dla nas jest to znak, że możemy nakładać farbę. Musimy wybrać o 1-2 tony jaśniejszą. Ja się bałem - wybrałem odcień superrozjaśniający i wodę 12%, bo akurat docelowym kolorem i tak był bardzo jasny blond; ale przy ciemniejszych kolorach nie daję gwarancji, że kolor nie ściemnieje!
Są jeszcze specjalne szampony neutralizujące Ph włosów po zabiegu dekoloryzacji. Niestety nie miałem przyjemności ich używać. Może to byłoby rozwiązanie, nie wiem. Wiedza, jaką posiadam jest oparta na moim własnym doświadczeniu.

Pokażę kolor koleżanki przed zabiegiem (przepraszam za jakość zdjęć):




Włosy były farbowane tylko 3 razy! Raz Joanna Czarny Bez oraz dwa razy Garnier Color Sensation 2.0 Onyksowa Czerń. Włosy przed ciemnymi farbami były jasne, więc kolor zejdzie do koloru jasnego, nie naturalnego.

W takim przypadku jak ten, kiedy włosy były farbowane tylko 3 razy, opłaca się zrobić dekoloryzację redukcyjną. Gdyby włosy były farbowane więcej razy, np. jak ktoś farbuje włosy – załóżmy - 5 lat na czarno i zawsze na całe włosy, a potem chce np. rudy, albo blond; to ja bym robił rozjaśniaczem na słabej wodzie % .
 (Niestety wiele z was farbuje włosy w taki sposób, że farbując włosy co miesiąc, przeciągacie farbę aż na końcówki i tak za każdym razem! No a potem się dziwicie, że kolor nie chce puścić! Farbujemy same odrosty, a na reszcie możemy zrobić malaksowanie).

Musicie wiedzieć, że dekoloryzator nie rozjaśnia włosów, on tylko usuwa SZTUCZNY PIGMENT , więc nadaje się, jeżeli mamy obecnie włosy farbowane na kolor ciemniejszy, niż nasz naturalny. W innym przypadku, np. jeżeli mamy naturalne ciemne włosy, które były rozjaśniane, to dekoloryzator nie zrobi NIC; albo jeżeli mamy naturalnie ciemne i farbujemy je na ciemno, a chcemy blond, to wtedy polecam od razu użycie rozjaśniacza, bo i tak będziemy musieli go użyć.

Kolor po dekoloryzacji:

Kolor po użyciu farby(Palette N12 + 12%) i szamponu fioletowego:










Trochę o samym produkcie:
+  wydajny  -  jeden zestaw wystarczy na dwie pełne aplikacje na włosy do ramion (ja zrobiłem dwie pełne dekoloryzacje na mojej modelce). Wiadomo że to też zależy od gęstości włosów.
+  konsystencja - żelowa, rzadka, przez co może niewygodnie się nakładać, ale można skorzystać z aplikatora, a dzięki temu jest właśnie wydajny.
+ PODSTAWOWY PLUS - nie wpływa w żadnym stopniu na kondycję włosów -  może bardziej gładkie. Dla mnie od regeneracji są maski; ale plus ma za to, że nie niszczy, jak to na dekoloryzator przystało. Mam nadzieję że te produkty zmienią świat pod tym kątem.
+ bardzo równomierne zdejmowanie koloru
+ buteleczka z preparatem „po zabiegu” zapobiegająca ciemnieniu i zamykająca zabieg.
+  możliwość wykonania nawet kilkunastu zabiegów w ciągu dnia; bez znaczenia ile ich wykonamy to i tak włosy nie ucierpią.

- śmierdzi strasznie - polecam stosowanie w wietrzonym pomieszczeniu. Eraser śmierdzi mocno chemicznie, jak hm... Domestos? Mocno cytrusowo, ale jednak chemicznie. Podejrzewam, że producent zastosował nutę zapachową kostki toaletowej po to, by zabić smród siarki (przy Elgon, Renee Blanche i Chantal - podobny smród siarki)
- właśnie ewentualne CIEMNIENIE koloru „po”; co prawda u mnie nie wystąpiło, ale jeżeli nieprawidłowo wypłuczecie włosy, to może wam ściemnieć a szkoda.


Podsumowując, polecam go ze względu na buteleczkę "POST ERASER" dla osób, które samodzielnie zamierzają dekoloryzować włosy. Z tym dekoloryzatorem zrobią to na pewno łatwiej, niż tymi z innych firm.
Z potwierdzonych informacji mogę dopowiedzieć że produkt został zaprezentowany fryzjerce Małgorzacie Strug-Zgrzywa, ponoć stwierdziła że przed Eraserem, "fryzjerów magików" było wielu, ale dopiero to jest to, po czym zaopatrzyła swój salon w ten dekoloryzator :)



Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy przy dekoloryzacji, lub ma jakikolwiek inny problem z włosami, to możecie pisać do mnie maile. Od kiedy zostałem wywalony z wizaż.pl (nie pytajcie dlaczego; są osoby, które znają przyczynę i nie musi być to dalej roztrząsane; uważam i tak, że zostałem potraktowany niesłusznie, ale na wizaż niestety już nie wrócę),  gdzie prowadziłem od kilku lat wątek o dekoloryzacji, przenoszę moje porady tutaj. Chciałbym dalej pomagać każdemu, kto ma swój własny włosowy problem, możecie pisać z każdym problemem.
Miło by było, gdybyście napisali w komentarzach z propozycjami tego, o czym chcecie, abym napisał.

Pozdrawiam was i dziękuję, jeżeli mnie czytacie :*

Za edycję tekstu na moim blogu odpowiedzialna jest SZ.P.K.C której serdecznie dziękuję za pomoc :*

86 komentarze:

  1. Replies
    1. teraz Ciebie musze pięknie zrobić :*

      Delete
  2. Że ja wcześniej o tym nie wiedziałam... ;)
    Strasznie szybko ta droga z czerni na blond przebiegła :D

    ReplyDelete
  3. a powiedz mi z innej beczki- jaki oksy ma n12 oryginalnie? 12% czy 9%?
    ogolnie post dobry, ale z kilkmoma rzeczami sie nie zgadzam ;)
    efekt super ;) ciekawa jestem jakby ci poszlo na innych ciemnych farbach, albo na modelce farbowanej kilka lat na ciemno jakby sie uprzec i tym robic? joanna sie dosyc dobrze sciaga- robilam deko tyle ze poprzez pasemka 2x rozjasniaczem na oksy 9% i cala glowa blond, na to c10 palette na oksy 6% i miodzio ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. 12% ma.
      własnie z wieloletnio farbowanymi na ciemno włosami poradziłby sobie, ale trzeba by było więcej niż dwie aplikacje, to nie niszczy co prawda, ale kasa leci :p

      z czym się nie zgadzasz? mów mi tu :P

      Delete
    2. z teorią wprowadzenia pigmentu we wlos i jego wyprowadzenia- mazle/duze czasteczki ;)
      ale to taki maluski szczegol.
      i o tych łuskach dałeś czasu ;P

      no i jak to niereklama, to podaj orientacyjnie jeszcze koszt tego cuda i dostepność ;)

      Delete
    3. no dobra, pisze jak ja to widzę pod kątem dekoloryzatora, jeśli chcesz popraw mnie :D

      z dostępnością jest na razie problem tego typu, ze ta firma dopiero wchodzi na rynek polski, więc produkt dostępny fryzjerom jak na razie.

      Delete
    4. bardzo ładnie to wygląda... w takim razie jaki koszt? może dałby rade z moimi czarnymi kłakami :)

      Delete
  4. Fryz!! Do cholery jasnej, jak Ty to zrobiłeś!! Człowiek się męczy miesiącami by uzyskać taki kolor, a tu PACH i jest!
    Gratulacje!

    ReplyDelete
  5. popieram Novelove. chyba się do Ciebie wybiorę, cobyś mi też taki cudny, równy kolor na włosach wyczarował :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam jeszcze pytanie za sto punktów. jesteś pewien, że dekoloryzacja nie niszczy włosów w ani jednym procencie? waham się cały czas przed nałożeniem, bo mam obsesję, że mi się zniszczą znowu :D

      Delete
    2. absolutnie nie, dekoloryzacja sama w sobie nie. ewentualnie szampon którym będziesz dlugo myła po zabiegu może przesuszyć z racji tego ze ma być oczyszczający więc nie wygładzi włosów

      Delete
    3. no dobra. przekonałeś mnie :D. a szampon zakwaszający będzie ok po deko czy kupić jakiś taki delikatny zwykły?

      Delete
    4. najlepiej taki co oczyści włosy z produktu, babydream moze byc albo np taki ziolowy z garniera teraz jest 5 ziół czy cos.

      Delete
    5. ok! dzięki ;)
      w ogóle ktoś ostatnio na forum pisał, że Vincent to rozjaśniacz... więc może jednak Renee? tylko czy to mi spierze tak, żeby móc spokojnie kłaść blond? ;D czym dłużej myślę, tym bardziej nie wiem.

      Delete
    6. no to już Twój wybór czy dekoloryztujesz czy rozjaśniasz, jak rozjasniasz to kupuj vincenta . no czekaj a jakie Ty masz farby na włosach teraz? w sensie jakie farby leżą na blondzie bo miałaś rozjaśniane juz

      Delete
    7. rozjaśniałam w marcu zeszłego roku, potem była czerwona. potem robiłam kąpiele, blond z joanny, potem czerwona pianka, blond z syossa. i to było spoko.
      potem brązowa szamponetka i jedna jasna brązowa farba.
      no i dalej miałam zarzuconą raz czerń we wrześniu (spłukała się praktycznie całkowicie) i raz teraz przed studniówką, obie z joanny.;)
      chcę coś podobnego jak wyżej ;)

      Delete
    8. hmm....kurde. dekoloryzacja zdejmie ciemne kolory do prawdopodobnie rudego, kąpielą rozjasniająca pewnie rozjasnisz tez na rudo bez obaw o ciemnienie. i przy rozjaśniaczu mozesz regulowac sobie moc. ja bym rozjasnił chyba vincentem zielonym na wodzie 6% całe. robiłem ostatnio nim na 9% mamie koleżanki (20lat farbowane na czarno) zdjęło na pomarańcz bez zniszczeń

      Delete
    9. no to już wszystko wiem. dzięki Ci bardzo po raz enty :D :*

      Delete
    10. PS aż szok, że po 20 latach farbowania da się zdjąć czerń :D

      Delete
    11. wiesz każde włosy są inne akurat jej włosy sie łatwo poddały :)

      Delete
    12. ciekawe jak moje będą walczyć, podejrzewam, że wszystkimi łuskami, hahaha :D
      Fame jest świeeeetny! chociaż ja jestem największą fanką Lancome- Miracle.

      Delete
    13. wygładź później im łuski ładnie ;*
      Fame jest mega kobiecy. wiesz ja jestem największym fanem Gagi ;D

      Delete
    14. wiem, wiem. ;D też ją uwielbiam.
      zaopatrzyłam się już w kallosa miodowego, litrowego latte, delikatny szampon i jakiś do włosów zniszczonych. tylko się zastanawiam, czy to wystarczy :*

      Delete
    15. A powiedz mi, jak się robi te bajeranckie miniaturki, które masz pod nagłówkiem, żeby przekierowywało na inne strony? :D

      Delete
    16. dlaczego miałoby nie wystarczyć? :)

      zabij mnie ale nie wiem mój kolega co zakłada sobie blogi i ma ich już dużo :p zaoferował mi przemianę wyglądu mojego bloga i sam mi zrobił :P

      Delete
    17. nie zabijam, bo najpierw sobie muszę włosy odpicować, a potem mogę iść siedzieć dopiero :P szkooda.
      bo mi się już teraz tak włosy łamią, że dostaję na głowę :( a pielęgnuję dalej jak się da. chyba jednak będzie trzeba zamknąć prostownicę w szafie :P

      Delete
  6. No w koncu, znalazlam wszytkie potrzebne mi informacje o dekoloryzacji. Ja mam dekoloryzator z firmy Vitality's, tez z trzecia buteleczka stabilizatora. Od kilku dni lezy w szafce, bo nie moglam nigdzie w necie znalezc opinii i recenzji. Dzieki , bardzo mi pomogles. Jutro jedziemy z kolorami :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. w razie czego pisz i pytaj o co chcesz chętnie odpowiem na każde pytanie i pomogę :)

      Delete
  7. Witaj Andy. Bardzo proszę poradź mi jak zmienić kolor włosów. Moje naturalki to taki jasny popielaty brąz (poziom oceniam na 6), od kilku lat farbowany farbami l'oreala (excellence lub preference) z poziomu 7. Kolor włosów oceniam na jasny brąz z rudymi, żółtymi i czerwonymi refleksami. Czerwone zostały po jednorazowym farbowaniu 6.13.
    Bardzo chciałabym osiągnąć miodowy blond z poziomu 8-9 i zastanawiam się, czy powinnam użyć dekoloryzatora, czy zrobić kąpiel rozjaśniającą. Nie wiem też jakiej farby użyć po. Możesz mi coś doradzić? Nie chcę sama kombinować, bo moje włosy mówiąc delikatnie, szału nie robią ;)

    ReplyDelete
  8. kąpiel rozjaśniającą. albo sam czysty rozjaśniacz np vincent ledier niebieski i woda 6% na całe włosy. i potem farba perłowo popielata dla zgaszenia żołci

    ReplyDelete
  9. niesamowite, tak łatwo z ciemnych włosów na blond. jestem w szoku!

    ReplyDelete
    Replies
    1. pod ciemnymi farbami włosy były jasne więc łatwiej, niż gdyby one były zawsze ciemne

      Delete
  10. Andy czemu Cie zbanowali na wizazu??:(Teraz nie mam kogos spytac o porade w sprawie koloryzacji,czy tutaj bym mogla w komentarzach dwa pytanka zadac??!!,czy sobie nie zyczysz??Pozdrawiam i sciskam.Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. uznali, że mam konto sponsorowane ;]
      nvm
      oczywiście na wizaż już nie wrócę a każdy może pytać tutaj lub na meila :*

      Delete
  11. Spytam wiec tutaj:)Wczoraj rozjasnilam swoje naturalne wlosy poziom 5.Uzylam do tego rozjasniacza Alfaparf w saszetce zakupiona we fryzjerskim +6% utleniacz.Wlosy po rozjasnianiu wyszly bardzo jasne ale i zolte,cos jak skora cytryny,doslownie.Nalozylam dzisiaj toner w celu stonowania tego kurczaka.Zmieszalam farby profesjonalne Loreal luo color,odcienie 9.21-bardzo jasny opalizujacy-popielaty(uzylam go jakies 25 ml) + 8 -jasny naturalny blond(dalam jego jakies 12 ml) i do tego 3% oksy.Otrzymalam kolor cos na poziomie 9 i owszem ochlodzil troche te zoltko,oraz przyciemnil lekko po rozjasniaczu ale widze,ze przy oknie w swietle dziennym maja taki troche rudawo -miodowy poblask:(Czy popelnilam blad dodajac troche tego odcienia 8 do 9.21 dlatego moze ten cieply refleks teraz maja moje wlosy??moze powinnam sam 9.21 polozyc po rozjasniaczu??Hmmm czy teraz powinnam uzyc jakiegos odcienia popielatego na te lekko rudawe wloski??juz sama nie wiem...Moze polecasz jakas inna farbe niz luo Loreala profesjonalnego.Bo zdaje sie kiedys pisales,ze Lorealki maja slabiutkie te opale i moze po prostu nie ochlodzilo mi za bardzo tego odcienia po rozjasniaczu stad teraz ten cieply refleks.Help Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. majirel 9.1 jest fajnie popielaty. a odcienie jakie podałaś że użyłas akurat powinny dobrze zakryć żółć więc dziwi mnie dodatkowy rudawy odcień ....
      możesz zmieszac tez 9.1 i 9.22.
      w sumie skoro masz jeszcze luo mozesz znów dać tą mieszankę ale z przewagą 8

      Delete
  12. Oki to zakupie majirel 9.1:)A na jakim oksydancie mam zrobic te wloski,wystarczy 3%??Bo obawiam sie,ze z 6% majirel 9.1 moglaby rozjasnic dodatkowo niepotrzebnie moje wlosy a mnie zalezy na pozostawieniu tego poziomu ktory uzyskalam po luo color tylko zmienieniu ich refleksu na popielaty.A swoja droga co to sa Andy te "mixy" w farbach profesjonalnych np firmy ce ce.W palecie ogladalam i widzialam,ze jest :czerwony,zielony,niebieski i zolty.Te mixy dodaje sie do farb,stosuje sie same tylko z utleniaczem,czy uzywa ich sie gdy np kolor wyjdzie nam taki jak nie trzeba???Mix np niebieski nie spisalby sie w moim przypadku na ta ciepla poswiate??Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. szczerzę wątpię aby 6% rozjasniło Ci włosy.
      mixy mieszasz z farbami w celu jeszcze intensywniejszego odcienia, jak dodasz niebieskiego do będzie już mega popiel nawet jasno niebiesko moze wyjść

      Delete
  13. hmmm czyli proponuejsz lepiej z 6% zrobic ten 9.1,z 3% moglo by wyjsc chyba bardzo ciemno prawda????Dzieki serdeczne Andy za porady,jestes niezastapiony:)Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. na 6% tez może lekko przyciemnić, ale generalnie zmieszałaś 9 z 8 więc ciemniej niż masz nie powinno być. zrob i powiedz jak wyszło ;*

      Delete
  14. o jacie :D wyszło świetnie! szacun! a ja tak nie cierpię tych "elgonopodobnych"
    zaintrygowałeś mnie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziekuję :* ej możesz zawsze wypróbować na kimś i sama się przekonać :)

      Delete
  15. Andy:) a ten szampon fioletowy Marion ultramocny ile mozna trzymac na wloskach aby zniwelowac zolte tony,no i zeby tez nie wyszly tez fioletowe...Faktycznie jest taki bardzo mocny??Czy w rosmmanie lub naturze go dostane??To wg Ciebie najlepszy "fioletowy" szampon na rynku??Jestem wlasnie przed zakupem jakiegos szamponu tego typu oraz tego Majirel 9.1 ktory mi poleciles:* :)
    Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak moim zdaniem akurat on jest najlepszy z pośród tych które stosowałem, ale wiadomo że każemu może coś innego przypasować do gustu.
      w rossmanie nie dostaniesz natura prędzej i mniejsze sklepiki chemiczne

      Delete
    2. a z trzymaniem to hm. musisz wyczuć. ale na oko 3-5 min

      Delete
  16. Andy przekopalam wczoraj swoja puleczke z kosmetykami i znalazlam,nie wiem skad...;p :)Szamponetke Joanny do 4-8 myc aromatyczne capuccinno( 014) i szamponetke firmy Marion platynowy blond rowniez 4-8 myc.Powiedz jak ta szamponetka wyszla by np zmieszana pol na pol 20 ml platynowego Mariona ,i 20 ml tego aromatycznego capuccinno na moich wlosach tj poziom 9 ???Sama Joaska wyszla by bardzo ciemno na tym moim bardzo jasnym blondzie,cieplo czy chlodnie??I jak z wymywaniem,czy wymywa sie do konca czy cos zostaje na wlosach??Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. cappucino nie przyciemni mocno i zejdzie całkiem w 99% prawdopodobnie po tygodniu.

      Delete
  17. Jeszcze Andy spytam Cie o pigmentacje...U blond bunny wyczytalam,ze aby ja przeprowadzic pierw naklada sie nature np 8.0 z odrobina kranowki lub max 1,9% oksy ,a na to po 15 minutach naklada sie farbe z 6% oksy o wybranym ulubionym refleksie.Ktora farbe nature z Alfaparf cube trzeba kupic do tego zabiegu.Z odcieni "naturalnych" 8 ,czy lepiej z"naturalnych intensywnych" 8NI-ktora lepiej nada sie to pigmentacji??? a na to walnac farbke 8.1 z 6% oksy tak??? aby tak szybko sie nie wymywala z rozjasnianych rozjasniaczem wlosow.Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. no tak, albo sama farbę na wilgotne włosy co dla mnie jest wygodniejsze ;P

      naturalny intensywny weź, no tak jak chcesz popielaty to weź 8.1 ;)

      Delete
  18. Ja najlepiej to chcialabym cos pomiedzy poziomem 8 a 9,najlepiej poziom 8,5:-)Czy jak bede robila ta pigmentacje to moge np zastosowac ten intensywny naturalny alfaparf ale poziom 9.0,tylko na zapigmentowanie a pozniej na to po tych 15 min odcien 8.1,czy dobrze kombinuje???Czy i tak wyjdzie ten poziom 8 z tego mojego kombinowania??:(Tak patrzac na ten probnik Alfaparf to on wyglada jak ciemny blond-strasznie ciemno:( Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. po 20 min.
      a alfa nie ma 9.1? byś zrobiła 9.0 i 9.1 ewentualnie z loreala kup

      Delete
  19. Alfa.. ma 9.1 i 9.0 ale wtedy zdaje sie wyjdzie poziom 9.A dla mnie poziom 9 jest ciut za jasny,a poziom z koleji 8 za ciemny.Chyba zeby polozyc 9.0 a pozniej ta 9.1 na 3 %oksy a nie 6%,moze wyszlo by cos pomiedzy poziomem 8 a 9 hm??Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. to jeszcze jedna opcja kup 3 farby 9.0 9.1 i 8.1
      pigmentacja 9.0 i potem 9.1+8.1

      Delete
  20. Andy dzisiaj chce zamowic farby Alfaparf.Jednak daruje sobie ta pigmentacje o ktorej pisalismy bo za duzo roboty...Poza tym wiekszy koszt i musialabym zamowic 3 farby.Zamowie na pewno dwie:)I teraz pytanko po rozjasniaczu gdzie wlosy wyszly bardzo jasne i zolte lepiej bedzie nalozyc odcienie 9 + 9,21 czy 9.0 +9,21 ??Nie wyjdzie zielono moze po tym??Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. wyszło żółto bez rudości? może być 9.0 nie będzie zieleni, nie ma czystego perłowego odcienia bez popielu w alfie? jak nie ma to weź 9.21 , ma więcej fioletu niż popielu więc nie powinno wyjść zielono, aczkolwiek gdyby był czysty perłowy odcień typu 9,2 to wtedy masz jak w banku że bez zieleni. ale nie bój się mozesz robić mieszankę 9.0 +9,21, wyjdzie po prostu lekko ciemniej od tej z 9

      Delete
  21. No wlasnie wyszly zolte ale ciut ciut mienia sie rudym,ale malutko dla tego wymyslilam z tym kolorem 9,21-zgasi zolty i troszke rudawy:)Niestety nie ma czystej perly Alfa:-/Uparlam sie na Alfe bo zaintrygowal mnie tek kwas hialuronowy w skladzie farby:)Ok zamawiam wiec 9.0 i 9,21:-)A powiedz samo 9,21 to zoltko pokryje slabiej niz z domieszka intensywnej natury?Ania

    ReplyDelete
    Replies
    1. z naturą mocniej zakryje proponuję pół na pół zmieszać farby

      Delete
  22. Hej! Nie masz pojęcia jak ja się cieszę, że na Ciebie trafiłam!
    Świetny kolor wyszedł :) Też chciałabym taki.
    Napisałam Ci maila z moim problemem i zdjęciami po rozjaśnianiu. Nie wiem co dalej :( A chcę blondu.
    Mam nadzieję, że odczytasz mojego maila.
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  23. witam .mam pytanie jak na rozjaśniane włosy położę farbę bardzo jasny popielaty blond to mi się pokryje lekko żółtawe,rudawe włosy ,proszę o pomoc ,bo zakupiłam taką farbę i nie wiem co mam robić farba loreal 9/1 czekam na odpowiedź

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak powinno pokryć, lepiej, gdyby odcień był perłowo popielaty niż sam czysty popiel ale ok. a to jest profesjonalny loreal czy recital?

      Delete
  24. Andy,wtszlo swietnie ,podziwiam za kompetencje w tym co robisz.Ale mam pytanie odnoscie tej farby[palette n12],jak sadzisz czy na moich odrostach[ciemny blond/jasny braz] wyszedl by ladny jasny odcien blodu ale nie taki miodowy po prostu czysy bardzo jasny blond?
    POZDROWIENIA

    ReplyDelete
    Replies
    1. może wpadać w złoto, może zmieszaj z inną chłodną palette

      Delete
  25. Fajnie wyszlo;) Mam pytanie odnosnie siebie, pofarbowalam wlosy na gleboki braz ktory wyszedl wpadajacy w czern. Mam juz odrosty 0,5cm (kolor sredni braz). Czy po dekoloryzacji i nalozeniu farby o 2 tony jasniejszej (planuje 7 albo 8 chcialabym wrocicc do sredniego brazu)odrosty beda tego samego koloru co reszta wlosow? A i czy dekoloryzator naklada sie takze na odrosty?
    z gory thx za odpowiedz

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja bym po dekoloryzacji nic nie nakładał, ewentualnie farbę na niskiej wodzie np 3% pozio 8 jest ok, farby nie nakładaj na odrosty, deko mozesz

      Delete
    2. czyli wlosy bez farbowania po dekoloryzacji nie powinny sciemniec? a jezeli za jakis czas chcaialbym zafarbowac wlosy to farba powinna byc jasniejsza od oczekiwanego efektu?

      Delete
  26. nie powinny ale mogą, mogą po farbie i bez niej, kwestia dobrego wypłukania dekoloryzatora z włosów. tak, jaśniejszej

    ReplyDelete
  27. Witaj!
    Zachwycił mnie końcowy efekt:)
    Mam pytanie odnośnie takiej dekoloryzacji. Od 9 lat farbuję włosy na czarno, naturalne mam średni blond. Chciałabym zdjąć swój farbowany kolor i mniej więcej wrócić do naturalnego, ewentualnie odrobinę jaśniejszego. Co powinnam zrobić krok po kroku, by nie zepsuć sobie włosów? Możesz pisać do mnie na mail, byłabym wdzięczna. Mój mail to nimfeta1980@o2.pl
    Pozdrawiam Sylwia

    ReplyDelete
    Replies
    1. to napisz do mnie meila jak chcesz pokaż zdjęcie włosów obecnych i naturalnych, opisz czym farbujesz, jak czesto i czy same odrosty czy całe włosy. z góry zakładam że będzie potrzebny rozjaśniacz

      Delete
  28. więcej o tym http://modafon.pl/522-sciaganie-koloru-z-wlosow.html

    ReplyDelete
  29. Witaj! kilka miesięcy temu rozjaśniłam sobie włosy do platynowego blondu.kilka miesięcy później zachciało mi się końcówek kolorowych(midnight blue),które też zrobiłam.za chiny nie mogłam się ich pozbyć.szampony przeciwłupieżowe,kwasek cytrynowy,soda oczyszczona.sprał się oczywiście kolor,gdyż obecnie są one zielone,od tego czasu ani odrobinkę nie chce zejść.i tu jest moje pytanie czy dekoloryzacja tych zielonych końcówek sprawi że znów będą one platynowe,czy też muszę użyć rozjaśniacza żeby pozbyć się tego koloru?

    ReplyDelete
    Replies
    1. w przypadku tonerów/szamponetek rozjasnienie tylko rozjasni kolor więc uzyskasz pastelowy zielony ;D taki miętowy natomiast dekoloryzator usunie go całkowicie

      Delete
    2. no więc witam ponownie.za twoją radą poszłam do fryzjerki,ta nałożyła mi silny dekoloryzator na te końcówki... nie pomogło,następnie położyła najsilniejszy,jaki tylko może być na nie,trochę pomogło,gdyż końcówki mają teraz barwę bardzo jasnej spranej zieleni,można to nazwać mocną poświatą.i tu moje kolejne pytanie czy bardzo silny rozjaśniacz poradziłby sobie z tym,gdyż fryzjerka zaproponowała mi rozjaśnienie tych końcówek rozjaśniaczem,który rozjaśnia do 9 ton?a moje włosy są bardzo oporne,co zresztą można wywnioskowac z tego ze nawet najsilniejszy dekoloryzator nie poradzil sobie na tyle dobrze

      Delete
    3. a jakich dekoloryzatorów używała? rozjaśniacz zadziała słabiej od dekoloryzatora...nie ma co niszczyć włosów jak efektu nie będzie.

      Delete
    4. nie wiem jakich,najpierw użyła silny dekoloryzator,nim zazwyczaj robi ombre,była w szoku że nie pomogło
      to nałożyła bardzo silny dekoloryzator,najsilniejszy jaki tylko istnieje na rynku,nim zazwyczaj schodzi z czarnego.
      teraz mam taką jasną pastelową zieleń,ale stwierdziła że raczej żadna farba blond mi tego nie pokryje w 100% a bardzo mi zależy żeby mieć swój blond,dlatego powiedziała że jest dostępny taki bardzo silny rozjaśniacz do 9 tonów,dlatego w tę sobotą chce mi go położyć na te końcówki,dlatego byłam bardzo ciekawa twojej opinii na temat tego,gdyż masz często do czynienia z tonerami

      Delete
    5. czyli zastosowała rozjaśniacz...a rozjasniacz jak mówiłem, nie rozjasni tego...tylko niepotrzebnie zniszczy włosy, zastosuj prawdziwy dekoloryzator, bo rozjaśniacz nic tu nie da. dekoloryzator nie schodzi tonami, on redukuje kolor

      Delete
    6. czyli dekoloryzator pozbedzie mi sie tej pastelowej zieleni?

      Delete
    7. a o czym innym piszę od początku? -.- w ogóle zadałaś pytanie pod postem w którym opisane jest działanie dekoloryzatora, a dałas sobie położyć rozjaśniacz na włosy

      Delete
    8. powiedziałam fryzjerce żeby mi położyła dekoloryzator,ale nie jestem pewna co mi dała.była to biała,w sumie bezzapachowa substancja.byłam u innych fryzjerów o poradę to powiedzieli że mi to nie ściągnie koloru,bo z martwego włosa(rozjaśnionego) nie da rady wyciągnąć koloru,bo wszedł w martwy i jest to po prostu nierealne,dlatego powinnam to obciąć.

      Delete
    9. no ale dla niej to rozjaśniacz. w moich postach o dekoloryzacji wyraźnie zaznaczam różnicę pomiędzy dekoloryzatorem a rozjaśniaczem.
      włos ogólnie jest martwy, farbowany czy nie :P

      Delete
  30. This comment has been removed by a blog administrator.

    ReplyDelete

Copyright 2012 Andy Solecki. Powered by Blogger.

Total Pageviews

Translate Me

Blog Archive

Polecane

Popular Posts:

Jestem fryzjerem kolorystą. Prowadzę bloga jako miejsce galerii moich prac oraz utrzymywania kontaktu z moimi czytelnikami i doradzania im w sprawach koloryzacji. W razie potrzeby kontaktu ze mną proszę przesyłać wiadomości tutaj : toysoldier.16@gmail.com

Follow Me:

Tu mnie znajdziesz

Instagram

Contact Form

Search This Blog

Loading...